poniedziałek, 9 stycznia 2012

Zdjęcie z wakacji, takie tam dokarmianie wróbelków (: 
Stare miasto, Warszawa. 

To był najbardziej męczący łikend. Nie ważne, że przez te 3 dni prawie nic nie robiłam ):
W szkole dużo nauki bo koniec semestru ale nie chce mi się bardziej niż bardzo. 

Jak każdy pewnie zauważył wczoraj była Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy więc wyruszyłam pod pałac ze znajomymi jak co roku na światełko do nieba, fajna sprawa xd rozkmina dnia : co to za zespół? Okazało się że to Elektryczne gitary z jakimiś nowymi piosenkami... Tak na prawdę to pojechaliśmy tam głównie na goorala i żeby się napić. 

Dzisiejszy dzień był nudny, zastanawiam się po co z domu wychodziłam... przynajmniej religia była całkiem ciekawa o dziwo.

Dziś, myślę jak nauczyć się wszystkiego czego przez cały semestr mi się nie chciało O.o Chyba to niewykonalne, 

POZDRAWIAM.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz